Sylwia Urban - zespół Foch

Sylwia Urban

Wywiad dla Gitarzystki.pl, kwiecień 2016

Mówią o sobie: „Muzyka zespołu Foch to trochę rocka, mniej punku, więcej elektroniki, bywa też psychodelia, a to wszystko podkreślają mocne bity i wielowarstwowe teksty.” Z okazji wydania ich debiutanckiego albumu rozmawiamy z gitarzystką grupy – Sylwią Urban.

Znamy Cię przede wszystkim jako gitarzystkę solową. Jednak wielkimi krokami zbliża się premiera debiutanckiego albumu zespołu Foch zatytułowanego „Dziewczyna i foch”, którego jesteś członkinią. Opowiedz nam o początkach tego składu.

Foch to inicjatywa Gabrysi (Ganczarskiej) i Żanety (Seweryn). Na początku nie chciały gitary w zespole, bo zamierzały wypełnić przestrzeń w utworach elektroniką, ale po pierwszej próbie szybko zmieniły zdanie. Znalazły moje nagrania w Internecie, skontaktowały się i zaprosiły na próbę. Początkowy skład różnił się od obecnego basistką – zaczynałyśmy z Marleną, a dziś jest z nami Basia (Mazur). Zaczęłyśmy razem grać jesienią 2013.

Zwykle nagrywasz solo. A co cenisz sobie w pracy zespołowej?

Więcej głów, a co za tym idzie więcej pomysłów i rozwiązań. W zespole można rozłożyć odpowiedzialność, poczuć wsparcie, poprosić o rady i opinie. Poza tym jest zabawniej ;)

Foch - Dziewczyna i foch
„Dziewczyna i foch” (2016)

Inspiracje. Wiem, że w Twoim przypadku to głównie nurt progresywny (Pink Floyd, Dream Theater, Muse, Porcupine Tree). A jak z resztą zespołu?

Tak, zdecydowanie najbliższy jest mi nurt progresywny, ale słucham mnóstwo innej muzyki. Lubię dobry pop, uwielbiam muzykę z gier (z niewielu, bo nie jestem graczem, ale zawsze ;), utwory gitarzystów grających techniką fingerstyle, słucham również muzyki poważnej.

Najbliżej moich inspiracji jest Basia (basistka). Równie mocno uwielbia Muse i Pink Floyd. Jedziemy razem na koncert Davida Gilmoura do Wrocławia. Niedawno założyła kanał na YouTube (Barbara Mazur), gdzie można usłyszeć jak gra kawałki tych zespołów.

Gabrysia słucha wszystkiego, z każdej muzyki czerpie jakąś inspirację, szuka różnych muzycznych rozwiązań i nie chce przegapić niczego dla niej interesującego. Największą inspiracją jest dla niej Nina Hagen.

Podobnie Żaneta – jest otwarta na zróżnicowaną muzykę, z każdego zespołu, wykonawcy można wiele zaczerpnąć, trudno zamknąć się nawet na jeden gatunek. Dla przykładu – uwielbia Alt-J za przestrzenność, muzyczność, Olivię Annę Livki za pomysłowość i świeżość. Perkusistą numer jeden jest dla niej Jojo Mayer, od którego podpatruje technikę. Słucha oczywiście też klasyki rocka, fascynuje ją muzyka źródeł, pierwotna, ludowa, etniczna, dzięki czemu Żaneta może zagrać dosłownie wszystko. Wcześniej grała punka, teraz z Fochem, a w międzyczasie cały czas występuje w Operze Krakowskiej.

Komponujecie wspólnie? Jak zwykle przebiega ten proces?

Zazwyczaj wygląda to tak, że główny pomysł muzyczny przynosi Gabrysia, która wcześniej ma już gotowy tekst i razem z Żanetą porobiły jakieś sample i ułożyły linię wokalu. Na próbie jammujemy, każda z nas przedstawia swój pomysł, po prostu gramy, dyskutujemy, kręcimy nosem, obrażamy się na siebie i kłócimy ;-) Jeśli chodzi o to, ile czasu nam zajmuje zrobienie numeru, to nie ma reguły. Niektóre wymagają więcej czasu, inne mniej. Trudno powiedzieć od czego to zależy. Jesteśmy kobietami, więc strzelałabym, że od hormonów ;) Najszybciej uwinęłyśmy się z utworem w 2-3 godziny.

Ostatnio wraca do łask nagrywanie na setkę. W jaki sposób rejestrowałyście Wasz materiał?

Z powodów techniczno-czasowo-organizacyjnych wyszło tak, że nagrałyśmy jeden utwór na setkę („Dziewczyna i foch”), więc można ocenić, jak nam to wychodzi. Do reszty utworów każdy instrument był nagrywany osobno. Ja nagrywałam prosto z pieca siedząc w pomieszczeniu ze wzmacniaczem. W reżyserce nie siedziałam, bo zespół mnie rozpraszał ;) Jedynie w „Końcu O!” jest wykorzystany reamping.

Nie zawsze było tak, że cały zespół mógł uczestniczyć w nagraniach, ale zdecydowana większość była rejestrowana przy udziale wszystkich. Wolę taki system pracy, bo nieraz bywa tak, że chce się zasięgnąć opinii innych członków grupy – jakie brzmienie będzie lepsze dla całości, w jaki sposób coś zagrać. To też znacznie przyspiesza prace, kiedy ktoś pomaga podjąć decyzję. Kiedy nagrywam filmy na swój kanał na YouTube albo robię coś solo, to jestem zdana wyłącznie na siebie i czasem zbyt długo podejmuję decyzje.

Na nagraniach w sieci w większości można zobaczyć Cię z Music Manem. Jaki sprzęt należy do Twojego podstawowego wyposażenia scenicznego i studyjnego?

Właśnie Music Man Silhouette Special – jest to moja jedyna jak na razie gitara, wyposażona w pikapy PAF Pro. Płytę nagrałam na Bugerze V22, ale od teraz na koncertach będzie mnie wspierał Koch Studiotone. W podłodze mam: Zvex Fuzz Factory, kaczkę CAE MC-404, BB Preamp – overdrive, EHX Stereo Electric Mistress – flanger i chorus, Ernie Ball VP Jr, EHX Deluxe Memory Boy – delay oraz Boss Tu-2 – tuner.

Gdzie nagrywałyście „Dziewczynę i focha”?

Rejestrowałyśmy materiał w studio u naszego przyjaciela Janka Stojka, nagrywał nas też Mirek Burkot, który jest odpowiedzialny za miks i mastering. Współpraca przebiegała bardzo przyjaźnie i naprawdę świetnie się dogadywaliśmy. To komentarz zespołu. Nie wiem, jakie wrażenia mają Panowie :)

Jakbyś zaklasyfikowała ten album od strony stylistycznej / gatunkowej?

To jest zdecydowanie najtrudniejsze pytanie, na jakie przyszło mi odpowiadać. Zachęcamy naszych znajomych, żeby wpadali na koncerty i potem pomagali nam przypisać naszą muzykę do jakiegoś gatunku ;-)

Podczas grania koncertów najbardziej lubisz, gdy…

Ludzie słuchają z zadowoleniem i odbiór jest pozytywny, a po zejściu ze sceny mam poczucie, że zrobiłam wszystko tak, jak chciałam.

Podczas grania koncertów najbardziej nie lubisz, gdy…

Bardzo słabo słyszę siebie albo resztę zespołu, nie lubię problemów technicznych, na które nie mam wpływu. Nie lubię też, jak stres nie schodzi po pierwszym kawałku :)

Planujecie trasę koncertową promującą album? Gdzie można będzie Was usłyszeć?

Planujemy. Właściwie, jesteśmy w trakcie planowania. Dokładne daty i miejsca podamy na naszej stronie stronie facebookowej, jak już będą potwierdzone.

Czekamy w takim razie z niecierpliwością. O szczegółach będziemy na bieżąco informować.

Fot. Joanna Gontkiewicz

Powiązane artykuły

Sylwia Urban

2016-02-04 08:00:35

18

Polityka prywatności

2017-07-12 08:42:48

8